Jestem harcerzem, śmierdzę jak zwierzę

Pomimo wieczornego mycia.

Mydło ci obce, szampon nieznany.

Śmierdzisz jak pot starej lamy.

 

Być umytym, czystym być,

Oto co przyświeca mi.

To jest cel, którego chcę,

Mati, daj mydło mi!

 

Jest dziesięć past i szczotki dwie,

Lecz nie wiem, jak używać je.

Szamponu kształt i mydła cień

Dręczą mnie noc i cały dzień.

 

Wszak przyrzekałem, bo tego chciałem

Być wyczyszczonym i pachnącym.

Jeziora blask i misek krąg

Myjące mydło i umyty ząb!

Dodaj komentarz